Ciekawostki

ŻUROMIŃSKIE DZWONY

 

Istnieje przeświadczenie, że parafia jest tak długo niekompletna, a sama świątynia jakby niewykończona, dopóki nie posiada własnych dzwonów. Nawet gdyby już były w kościele organy i ławki, a poza kościołem własny cmentarz, to i tak czegoś ważnego brakuje. Właśnie brak dzwonów to dowód ciągle jeszcze nie całkiem zorganizowanej parafii.
Odgłosy dzwonów zwykło się utożsamiać z głosem samego Boga. Kiedy w niedziele czy święta odzywają się kościelne dzwony, to tak jakby sam Bóg wzywał swoich wyznawców na modlitewne spotkanie z nimi.
I aż dziwne, że nasze sanktuarium nie posiadało przez wiele dziesięcioleci dzwonów kościelnych. Choć kościół obecny został konsekrowany 2 lipca 1786 r. i choć parafia powstała w roku 1908, to dopiero w Święto Narodzenia Matki Bożej roku 1959 zostały zainaugurowane żuromińskie dzwony.
Zgodnie z zachowanym dawnym zwyczajem każdy z trzech nowych dzwonów otrzymał imię: Maryja, Antoni i Stanisław. Każdy też z dzwonów ma swoich fundatorów. I tak dzwon „Maryja” ufundowała Kolonia Polska z Brooklynu, dzwon „Antoni” ufundowali ojcowie żuromińskiej parafii, a dzwon „Stanisław” to dar młodzieży i dzieci parafii.
A oto specjalne dedykacje, jakie zostały umieszczone na poszczególnych dzwonach:
1. Na największym jest napis: „Imię moje Maryja. Miłosierdzie, pokój i błogosławieństwo wypraszać będę dla tych wszystkich, którzy Mnie ufundowali. Ludu żuromińskiego miłość Boga i Polski głosić będę. Kolonia Polska z Brooklynu, Żuromin 1959 rok.”
2. Na średnim czytamy: „Imię moje Antoni. Św. Antoni, patronie parafii żuromińskiej otocz opieką rodziny nasze. Żuromin 1959 rok”.
3. Trzeci ma następującą dedykację: „Imię moje Stanisław. W ręce Twoje oddajemy dziatwę naszą. Żuromin 1959 r.”
W kronice parafialnej pod datą 8 września 1959 r. tak opisano to wydarzenie:
„Świątynia przybrała odświętny wygląd. Dekoracje podkreślały uroczysty charakter. O godz. 11:00 przybył Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Piotr Dudziec. Po powitaniu Jego Ekscelencja udał się ku dzwonom. Rusztowanie, które potem zostało prowizoryczną dzwonnicą, ustawione zostało o bardzo wysokich rozmiarach. Jego Ekscelencja i wszyscy kapłani po schodach-drabinie udali się hen wysoko ku tonącym w kwiecie i zieleni dzwonom. Od nich szły przez cały ten przykościelny cmentarz wieńce, wokół których gromadzili się stronami rodzice chrzestni. Przepiękny to był widok. Masy ludzkie parafian żuromińskich i przybyłych na odpust, głowa przy głowie, u stóp wysokiego rusztowania dzwonnicy. I płynęły słowa odmawianych psalmów przez kapłanów, słowa modlitw konsekratora Jego Ekscelencji Księdza Biskupa. Chwile pełne doznań i wzruszeń. Widziało się łzy zalewające oblicza przeżywających długą ceremonię konsekracji”.
Dzwonnica, na której są obecnie zawieszone żuromińskie dzwony, powstała prawie dwadzieścia lat później. Dokładnie 11 czerwca 1978 r. poświęcił nową dzwonnicę wraz z ołtarzem polowym Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Bogdan Sikorski. I tak oto zarówno sanktuarium, jak i parafia oraz kościół stały się kompletne.
Niech żuromińskie dzwony dalej wzywają mieszkańców Żuromina i okolic na modlitwę. Niech ich dźwięk odmierza nasze modlitwy, gromadzi nas na sprawowanie czynności liturgicznych i przypomina nam ważne wydarzenia.